Campo, deszcze i zakupy

Ostatni weekend, który jeszcze był dość ciepły spędziliśmy na campo. Jest to miejsce gdzie możemy odpocząć od miejskiego zgiełku, wyjść na spacer do lasu, czy chociażby posiedzieć w ogródku, którego nam tak codziennie w mieście brakuje. Tym razem spędziliśmy go bardziej pracowicie niż zwykle. Na campo praca wrze – remont domu, praca nad porządnym ogródkiem – także każde ręce do roboty się przydadzą. Ponieważ mama od M bardzo lubi odnawiać stare rzeczy, prawie całą sobotę poświęciliśmy na renowacji starych drzwi jeszcze z drzewa Alerce ( od 1977 roku zabronione jest ścinanie tego rodzaju drzew –  traktowane są jako pomniki przyrody. Są drugim na świecie najstarszym znalezionym gatunkiem drzew).

Resztę czasu spędziliśmy bardziej przyjemnie 🙂

Na spacerze

campo

Na graniu w UNO

DSC01778-Small

Na próbie uwolnienia zagubionego 😉

ptak

I oczywiście na jedzeniu 😀 M.in. Jogurtu z przepyszną Chirimoyą

DSC01779 (Medium)

Cały tydzień był niestety mało obfity w nasze wyprawy. Powróciły deszcze, które w naszym Regionie Los Lagos przychodzą i odchodzą, kiedy im się żywnie podoba. No cóż taki klimat.

puerto montt

Ale za to jak już raz porządnie oberwie chmurę to wychodzi takiee słońce w towarzystwie przyjemnego oceanicznego wietrzyku, że aż się chce wyjść. No i tak było dzisiaj. W prawdzie było bardziej zakupowo niż widokowo, ale że biorę aparat wszędzie także trochę zdjęć udało mi się zrobić.

Klinika weterynaryjna

puerto montt (1)

do której chodzimy z tą łobuziarą ( Loca ) 🙂

DSC00277 (Medium)

Jeszcze nie było tłumu na mieście

puerto montt (2)

puerto montt (4)

puerto montt (5)

W poszukiwaniu  filcu z sklepie papierniczym

puerto montt (3)

Jeden z budynków Instytutu La Araucana, do którego uczęszczał „M”

puerto montt (6)

 Nasza ulubiona księgarnia, niestety jedna z nielicznych w Puerto Montt

puerto montt (7)

puerto montt (8)

Spalony Hotel Colina ( tragedia miała miejsce 7 listopada )

puerto montt (9)

httpv://www.youtube.com/watch?v=2yKvJd9L68A

Budynek po starej klinice (jednej z najlepszych w czasach swojego istnienia). Jest to też miejsce narodzin mojego „M”

puerto montt (14)

Chilijczycy są mistrzami dróg jednokierunkowych.. do tej pory się nie mogę się czasem połapać „jak, gdzie i kiedy”.

puerto montt (13)

I jeszcze trochę sklepowo, czyli nic nadzwyczajnego

puerto montt (10)

puerto montt (11)

Oczywiście nie zabrakło polskiego akcentu 😉

puerto montt (12)

No to tyle na dzisiaj.. mam nadzieję, że pogoda się utrzyma 😉

Skomentuj! :)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *